Pies przeżywa upadek 45 metrów

W Seattle w USA Gwen Hall i Jim Krieger uważali najgorsze, gdy ich pies Sasha spadł z klifu 45 metry wysokości i stracili ją z oczu.

Wszystko szło dobrze, a Sasha i jego mistrzowie wspięli się na górę Ellinor w olimpijskim lesie. Aż kozioł wylądował przed Sashą...

" Kiedy koza zobaczyła Sashę, uciekła, a Sasha ścigała " mówi Gwen , Z podekscytowania zwierzę spadło z urwiska, z wysokości ponad 45 metrów.

Mistrzowie psa są następnie zdewastowani. Robią wszystko, co w ich mocy, by znaleźć Saszę, ale ziemia jest nieprzekraczalna . " Mój pies miał umrzeć i nie mogłem się zmusić, żeby go tam zostawić ," wspomina Gwen czule.

Zerwana łapa i dreszcz

W desperacji, para pyta pomoc dla ratowników górskich

Zespół 6 ochotników odpowiada na wezwanie i opuszcza urwisko jako przypomnienie, 3 dni po upadku psa

Na samym dole odkrywają cudownie żywe zwierzę leżące na lodowatym gzymsie. Łamana łapa, Sasha przeżyła 3 dni bez jedzenia i picia

Gdy Gwen otrzymała telefon od ratowników, wybuchła płaczem. Para przynosi rannego zwierzęcia , by zabrać go do weterynarza, który umieścił metalową płytkę w przedniej łapie. " Sasha wyjdzie, ma serce lwa ", mówi jej kochanka.