Uratowanie Shi Bao, psa z dwiema nogami i jego małych

Kilka dni temu, wzruszająca historia Shi Bao przeniosła się do szerokiej publiczności: błąkając się po stacji kolejowej w Datong w Chinach, a prawie dwa lata temu straciła tylne nogi, przeżyła jakoś od czasu do czasu karmiąc żywność przyniesiona przez pracowników stacji. Niemniej jednak niedawno urodziła cztery szczeniaczki , bez jej niepełnosprawności uniemożliwiając jej pełne spełnienie roli matki.

Globalna mobilizacja

Ujawniając istnienie Shi Bao w jednym ze swoich artykułów, strona internetowa Mail Online umożliwiła wielu stowarzyszeniom zajmującym się dobrostanem zwierząt i ogółowi społeczeństwa mobilizację do zlokalizowania i udzielenia mu pomocy, zarówno w Chinach, jak i za granicą. "w Kanadzie lub w Stanach Zjednoczonych i Norwegii.
Przez cały weekend wszyscy zainwestowali w pomagając małej rodzinie i dając im lepszą przyszłość . Matka i jej młode są teraz w kompetentnych i oddanych rękach personelu Szpitala Weterynarii Datong Meilian Zhonghe.

Niestety, życie na ulicy jest trudne i niebezpieczne: dwa szczeniaki Shi Bao nie żyją dla osoby cierpiącej na stan zapalny i jedna trzecia jest obecnie ciężko chora. Czwarty, bardziej sprężysty szczeniak, staje się lepszy i zaczął jeść: jej szanse na przeżycie są raczej zachęcające. Shi Bao wydaje się zdrowy


Ku lepszej przyszłości

M. Xue, lekarz weterynarii odpowiedzialny za odważną matkę i jej małą rodzinę, mówi: " Shi Bao jest wspaniałą matką. Mimo że ostatnie dwa dzieci wciąż są słabe, robimy co w naszej mocy, aby pomóc im przetrwać i mieć zdrowe i szczęśliwe życie. Od przybycia do szpitala, Shi Bao powitał wszystkich serdecznie, co rozgrzewa nasze serca. Chcielibyśmy wysłać nasze szczere podziękowania wszystkim, którzy w ostatnich dniach pomogli Shi Bao i jego rodzinie .

Jill Robinson, założycielka organizacji Animal Asia, już zaakceptowała adoptować psa z dwoma nogami, a rodzina w Norwegii zobowiązuje się przywitać szczenię w dobrym zdrowiu. W przypadku, gdy chory szczeniak przeżyje, miłośnik psów z Toronto w Kanadzie również zaoferował mu dom. Opowieść, która i tak kończy się dobrze, dzięki szybkiemu reagowaniu i wielkoduszności internautów i stowarzyszeń, które zmobilizowały się.